- Po prostu przeczytaj! - Herobrine wcisnął jej w ręce jakąś złotą kartkę. Shebrine zaczęła czytać:
"Drodzy wygnańcy.
Dziś o 14.00, wyruszymy w podróż
by spotkać się z wami. Jednak to nie będzie miłe spotkanie.
Wojska wyruszą z wami a śmierć jest wam bliska
więc lepiej przygotujcie bronie. W wojnie może się wszystko zdarzyć.
Walka dotyczy również "Justina" który wyruszył za wygnańcami i został
zdrajcą swojej ojczyzny.
Z powagą
Oculus, Przywódca Królestwa Okari"
- I co? Kopara ci opadła :D? - Uśmiechnął się Herobrine.
- Hero!(czytaj: Hiro) To jest wojna! Czy ty to rozumiesz?! - Shebrine była poważna.
- III wojna światowa! Tak szczerze mówiąc to podoba mi się!
- Ta...
- Shebrine! Ty mi jeszcze nie powiedziałaś kto jest prezydentem naszego Minecraftowego świata!
- Ty nic nie wiesz o tym świecie....nie należysz do niego....czasami się zastanawiam czy ty z niego jesteś, skoro nie wiesz podstawowych rzeczy.... A co do prezydenta jest nim Ashia Fanger.
- Kobieta?!
- Co cię to dziwi?! W naszym kraju "Minecraft" zostaje Prezydentem zawsze kobieta! A może ty w ogóle nie wiesz że w tym świecie są kontynenty i kraje?!
- Ten świat mi się robi pomotany! Najpierw rok 3050! Potem Burmistrz! Następnie Kobieta - Prezydent, potem kontynenty i kraje! Kobieto! Minecraft to tylko zwykła, szwedzka gra!!!!!!!
Shebrine oniemiała, spojrzała na Herobrine a w jej oczach zbierały się łzy.
- Gra?.....Człowieku, Minecraft to jest świat w którym żyjesz...Ty musisz się leczyć bo myślę że ty nie odróżniasz świata od komputera!
- Ale...Shebrine ja ci muszę coś wyznać co ukrywałem przez wieki....
- Co?! Że jesteś z innego świata?! Już to widać!!! Nie chce z tobą rozmawiać, psycholu...
- Tak.... - Herobrine szepnął bardzo cichutko. Justin tylko spojrzał na dwójkę która odeszła od siebie...
Kocham
OdpowiedzUsuńtwój blog