18 maja 2015

Historia Herobrine - Rozdział 15 List(bardzo króciutki rozdział)

Shebrine przeciągnęła się. Właśnie się obudziła. Spojrzała na przyjaciół którzy już byli ubrani. Nie mieli za wesołych min. Nie odzywali się a Shebrine postanowiła rozpocząć rozmowę. - Co wy macie takie miny? - zapytała. - A zgadnij! - Warknął Herobrine. - No co mam zgadnąć?! Nie jestem jasnowidzem! 
- Po prostu przeczytaj! - Herobrine wcisnął jej w ręce jakąś złotą kartkę. Shebrine zaczęła czytać:
"Drodzy wygnańcy. 
Dziś o 14.00, wyruszymy w podróż
by spotkać się z wami. Jednak to nie będzie miłe spotkanie.
Wojska wyruszą z wami a śmierć jest wam bliska
więc lepiej przygotujcie bronie. W wojnie może się wszystko zdarzyć.
Walka dotyczy również "Justina" który wyruszył za wygnańcami i został
zdrajcą swojej ojczyzny.


Z powagą
Oculus, Przywódca Królestwa Okari"

- I co? Kopara ci opadła :D? - Uśmiechnął się Herobrine. 
- Hero!(czytaj: Hiro) To jest wojna! Czy ty to rozumiesz?! - Shebrine była poważna. 
- III wojna światowa! Tak szczerze mówiąc to podoba mi się!
- Ta...
- Shebrine! Ty mi jeszcze nie powiedziałaś kto jest prezydentem naszego Minecraftowego świata!
- Ty nic nie wiesz o tym świecie....nie należysz do niego....czasami się zastanawiam czy ty z niego jesteś, skoro nie wiesz podstawowych rzeczy.... A co do prezydenta jest nim Ashia Fanger.
- Kobieta?!

- Co cię to dziwi?!  W naszym kraju "Minecraft" zostaje Prezydentem zawsze kobieta! A może ty w ogóle nie wiesz że w tym świecie są kontynenty i kraje?!

- Ten świat mi się robi pomotany! Najpierw rok 3050! Potem Burmistrz! Następnie Kobieta - Prezydent, potem kontynenty i kraje! Kobieto! Minecraft to tylko zwykła, szwedzka gra!!!!!!!

Shebrine oniemiała, spojrzała na Herobrine a w jej oczach zbierały się łzy.
-  Gra?.....Człowieku, Minecraft to jest świat w którym żyjesz...Ty musisz się leczyć bo myślę że ty nie odróżniasz świata od komputera!

- Ale...Shebrine ja ci muszę coś wyznać co ukrywałem przez wieki....
- Co?! Że jesteś z innego świata?! Już to widać!!! Nie chce z tobą rozmawiać, psycholu...

- Tak.... - Herobrine szepnął bardzo cichutko. Justin tylko spojrzał na dwójkę która odeszła od siebie...

 

 

1 komentarz: