Shebrine puściła Herobrine na ziemię. Ten upadł z hukiem. - Delikatniej! - Krzyknął z oburzeniem w głosie Herobrine. - Dalej podnieś się! Musimy iść do Oculusa! - Odpowiedziała Shebrine.
- Do Oculusa? A po co? Prosić się o kolejne klapy od ludzi? Okłamał nas! Powiedział że jego syn nas przyjmie do królestwa! Ja mu już nie ufam!
- On ci uratował życie! Gdyby miał złe zamiary by tego nie zrobił! A po za tym to jest stary dziadek a nie jakiś agent!
- A może przebrał się za starego dziadka a tak naprawdę jest tajemnym agentem i próbuje nas zniszczyć? Kto to wie?
- Czasami wymyślasz głupoty więc ja ci nie wierzę.
- No ale spójrz! On mieszka w tej okolicy, wie że jesteśmy biedni, tu są niebezpieczne stworzenia a puścił nas bez broni! To jest podejrzane! Dał nam tylko jedzenie! To wygląda jakby chciał żebyśmy sami się zabili!
Shebrine zatrzymała się i spojrzała na Herobrine. - A może?..... - Shebrine zaniemówiła.
- A może on jest w zmowie z Burmistrzem? Bo przecież rzadko ludzie pomagają biednym.... - Pomyślał Herobrine. - Dalej! Biegniemy do niego! Szybko! - Popędziła go Shebrine. Przyjaciele biegli tak szybko ile mieli sił.
PO DŁUGIM BIEGU:
Herobrine z Shebrine byli już prawie przy domu Oculusa. Sapali i dyszeli a pot z czoła leciał i leciał. Nagle zobaczyli Oculusa. - Przyznaj się!!!!!!!!! Jesteś ZDRAJCĄ!!!!!!!!!!!!!!!!!! - Wrzasnął Herobrine ze złością. - Co? Ja? Zdrajcą? Chłopcze! Co ty wygadujesz?! Ta młodzież schodzi na psy! - Oculus spokojnie na niego spojrzał. - Ty chciałeś żeby ludzie z Okari nas zabili! Wysłałeś tam nas bez broni , żeby mogli nas łatwo zgładzić!
Oculus poruszył brwiami. Herobrine cały czas miał go na oku i czekał na odpowiedź.
- Dobrze! Przyznaję się!
- CZYLI JEDNAK JESTEŚ ZDRAJCĄ!!!!!!!!!!!!
- Och. Niedługo przyjdzie czas kiedy Okari odejdzie od swojego świata i zgładzi was na miazgi. Pewnie wpadliście na to że jestem w zmowie z burmistrzem. To mieliście rację. Jestem z zmowie z burmistrzem i planujemy wam zniszczyć życie, jak to wy robiliście nam przez kilka lat! Będzie wojna....Oj będzie
- Wow! Trzecia Wojna Światowa!
- Cicho! Nie masz się z czego cieszyć bo śmierć jest wam bliska.....
Nagle Oculus zniknął a został po nim tylko czarny piasek. - Czarny....piasek? - Shebrine podeszła do piasku. - Nie dotykaj!! Bo to jest jakaś pułapka.....albo trucizna! - Ostrzegł ją przyjaciel. - Dobra. Ale gdzie my się teraz podziejemy?
- Mam pomysł!
- Jaki?! :D!
- Zasypmy się piaskiem i idźmy spać!
- Ty głupku : <! Mówię na poważnie!
- No dobra, dobra!
Shebrine i Herobrine położyli się na piasku. I tam zasnęli.
Sorry że takie krótkie ale chciałam tu tylko napisać że Oculus jest zdrajcą! ^^
Pisz dalej bloga poleciłam cie znaj .
OdpowiedzUsuńNie mogę się doczekać kiedy będzie więcej rozdziałków.
OdpowiedzUsuńJestem twoją fanką .
OdpowiedzUsuńJestem szczęśliwa że ci się podoba! Rozdział 14 na razie piszę i nie wiem kiedy skończę.
OdpowiedzUsuń