Bardzo was przepraszam za tak krótkie rodziały w Historii Herobrine 2. Jednak to nie jest ta sama historia. To nie jest ten sam Herobrine, ten z którego sama autorka się śmiała. Szczerze mówiąc część 1 mnie rozśmieszała np. Gdy się kłócili Hero z Shero, uczenie się w szkole itp . a czasami wzruszała: Gdy Herobrine walczył za Shebrine, gdy ją niósł na rękach do szpitala. Czy własna napisana opowieść może wzruszyć autora? Może da. Postaram się żeby w Historii Herobrine 2 były te same emocje co w 1 części.
Pozdrawiam was
Autorka
1 stycznia 2016
29 grudnia 2015
Historia Herobrine 2 - Rozdział 2 Czasami uczucia są silniejsze od rozumu
Nastał ranek. Webrine jako pierwszy wstał z łóżka. Spojrzał w okno i zaczął śpiewać:
Kolejny dzień.
Życie toczy się jak snopek na polu,
Monnotonnieeeeeeeee
Mooooooooonottooonieeeee
Oł je
Lecz kiedyś odkryje to miejsce
gdzie dobrze poczuje się!
To nie tu to nie tam to gdzieś
daleko w moim śnie!
Wiem że życie to lekcja przetrwania
lecz na przygodę kiedyś będzie pora!
Mimo że mogę być dzieckiem...
Szukam tego miejsca, i znajdę ję
KIEDY CHCE!
To gdzieś daleko, gdzie nie dosięga sen!
W czasowej przestrzeni ukryte!
Portal stoi gdzieś! Czuje ten sen!
Wiatr wieje w moje włosy a ja
STOJĘ I CZUJĘ!
Znajdę to miejsce! Skąd pochodzi ten ktoś
kogo znam!!
To gdzieś ukryte pomiędzy czasem a snem!
Wiem że to kiedyś znajdę!
Gdzie życie jest inne!
I ostatni raz poczuję to w sercu
tą siłę co mnie przyciąga do tego miejsca..
Wiem że kiedyś to znajdę..
To.....mieejsceeee....
C.D.N
Kolejny dzień.
Życie toczy się jak snopek na polu,
Monnotonnieeeeeeeee
Mooooooooonottooonieeeee
Oł je
Lecz kiedyś odkryje to miejsce
gdzie dobrze poczuje się!
To nie tu to nie tam to gdzieś
daleko w moim śnie!
Wiem że życie to lekcja przetrwania
lecz na przygodę kiedyś będzie pora!
Mimo że mogę być dzieckiem...
Szukam tego miejsca, i znajdę ję
KIEDY CHCE!
To gdzieś daleko, gdzie nie dosięga sen!
W czasowej przestrzeni ukryte!
Portal stoi gdzieś! Czuje ten sen!
Wiatr wieje w moje włosy a ja
STOJĘ I CZUJĘ!
Znajdę to miejsce! Skąd pochodzi ten ktoś
kogo znam!!
To gdzieś ukryte pomiędzy czasem a snem!
Wiem że to kiedyś znajdę!
Gdzie życie jest inne!
I ostatni raz poczuję to w sercu
tą siłę co mnie przyciąga do tego miejsca..
Wiem że kiedyś to znajdę..
To.....mieejsceeee....
C.D.N
26 listopada 2015
Historia Herobrine 2 - Rozdział 1 Bieg wydarzeń jest zbyt szybki by go pojąć (Krótki rozdzial, wstep)
Wszystko to co się działo, było... zbyt...trudne...zbyt szybkie to pojęcia. Szczęśliwe zakończenie nastało lecz czy to naprawdę zakończenie? Czy losy dalej się toczą cały czas "szczęśliwie?" i do śmierci żyje się szczęściem? Nie do końca. Ale to jest tylko początek opowieści. Przejdźmy do naszych bohaterów. Herobrine i Shebrine mieli luksusowe życie.Należało im się po tylu niemilych przezyciach. Po kilku miesiacach na swiat przyszlo ich potomstwo. Hebrine, Itbrine i Webrine.
W DOMU:
- Dzieci! Obiad! - wołała Shebrine. Na stół połozyla cztery talerze. Znajdowaly sie na niej puree z apetycznym sosem, noga od kurczaka i soczysta surówka. Dzieci chetnie przybiegly krzyczac - Co na obiad mamo?!
Sheo lekko sie zasmiala: - Spróbujcie sami
Młodzi przysiedli sie to stołow i zaczeli wcinac obiad. Obiady mamy zawsze byly wyjatkowe. Miały niesamowitą won a smak lepszy niż same słodkosci razem wziete. Po chwili uslyszeli trzask w drzwiach. Do kuchni wszedł Herobrine.
- Webrine! Jestes caly brudny! - zasmiala sie Itbrine na widok brudnego brata. Był najmlodszy z calej trojki rodzenstwa. Mial 9 lat, Hebrine 11 a Itbrine 13. Wszyscy sie bardzo kochali lecz czasami dochodzilo do klotni ktore zostaly bardzo szybko rozwiazane
C.D.N
W DOMU:
- Dzieci! Obiad! - wołała Shebrine. Na stół połozyla cztery talerze. Znajdowaly sie na niej puree z apetycznym sosem, noga od kurczaka i soczysta surówka. Dzieci chetnie przybiegly krzyczac - Co na obiad mamo?!
Sheo lekko sie zasmiala: - Spróbujcie sami
Młodzi przysiedli sie to stołow i zaczeli wcinac obiad. Obiady mamy zawsze byly wyjatkowe. Miały niesamowitą won a smak lepszy niż same słodkosci razem wziete. Po chwili uslyszeli trzask w drzwiach. Do kuchni wszedł Herobrine.
- Webrine! Jestes caly brudny! - zasmiala sie Itbrine na widok brudnego brata. Był najmlodszy z calej trojki rodzenstwa. Mial 9 lat, Hebrine 11 a Itbrine 13. Wszyscy sie bardzo kochali lecz czasami dochodzilo do klotni ktore zostaly bardzo szybko rozwiazane
C.D.N
14 listopada 2015
HISTORIA HEROBRINE 2!
Witajcie! Mam dla was dobre wieści! Odwiedził mnie specjalny gość. WENA! Podpowiedziała mi o czym można stworzyć
Historię Herobrine 2! Więc już postaram sie zeby dzis sie pojawil 1 rozdzial. A oto streszczenie:
Herobrine i Shebrine stali się szczęśliwą parą. Po paru miesiącach na świat przychodzą ich dzieci: Hebrine, Itbrine i Webrine. Wszyscy żyją szczęśliwie do momentu kiedy Webrine wpada w poważne kłopoty. Czy rodzice uratują swojego ukochanego synka?
Historię Herobrine 2! Więc już postaram sie zeby dzis sie pojawil 1 rozdzial. A oto streszczenie:
Herobrine i Shebrine stali się szczęśliwą parą. Po paru miesiącach na świat przychodzą ich dzieci: Hebrine, Itbrine i Webrine. Wszyscy żyją szczęśliwie do momentu kiedy Webrine wpada w poważne kłopoty. Czy rodzice uratują swojego ukochanego synka?
27 sierpnia 2015
Historia Herobrine - Rozdział 19
Shebrine zaczęła płakać. Nie wierzyła co zrobił dla niej Herobrine. Cieszyła się. Czuła zwycięstwo.
- Shebrine?..... - zaczął Herobrine.
- Tak? - uśmiechnęła się.
- Ja ciebie............ kocham. Czy....zostaniesz...moją partnerką?
Nastała cisza. Jednak po chwili Shebrine rzuciła się w objęcia Herobrine'owi
- Tak! - krzyknęła.
Od teraz nie przyjaciele, tylko para obróciła się i zobaczyła... BURMISTRZA!!
W to co zobaczyli nie uwierzyli.
- Gratuluje wam...i przepraszam...BARDZO przepraszam...wiem że to nie do wybaczenia ale zachowałem się jak WIELKI Cham. Całe miasto BARDZO przeprasza. Jeśli nam wybaczycie..to możecie z nami wracać do miasta- Burmistrz przeprosił przyjaciół.
Shebrine i Herobrine wybaczyli burmistrzowi. Razem wrócili do domu. Justin zamieszkał w jedno rodzinnym domu i także znalazł swoją miłość. A nasza druga para? Zamieszkali w dużym luksusowym domu. I żyli długo i Herobrinowo...
KONIEC!
- Shebrine?..... - zaczął Herobrine.
- Tak? - uśmiechnęła się.
- Ja ciebie............ kocham. Czy....zostaniesz...moją partnerką?
Nastała cisza. Jednak po chwili Shebrine rzuciła się w objęcia Herobrine'owi
- Tak! - krzyknęła.
Od teraz nie przyjaciele, tylko para obróciła się i zobaczyła... BURMISTRZA!!
W to co zobaczyli nie uwierzyli.
- Gratuluje wam...i przepraszam...BARDZO przepraszam...wiem że to nie do wybaczenia ale zachowałem się jak WIELKI Cham. Całe miasto BARDZO przeprasza. Jeśli nam wybaczycie..to możecie z nami wracać do miasta- Burmistrz przeprosił przyjaciół.
Shebrine i Herobrine wybaczyli burmistrzowi. Razem wrócili do domu. Justin zamieszkał w jedno rodzinnym domu i także znalazł swoją miłość. A nasza druga para? Zamieszkali w dużym luksusowym domu. I żyli długo i Herobrinowo...
KONIEC!
26 sierpnia 2015
Historia Herobrine - Rozdział 18
Herobrine jak najszybciej chciał się zmierzyć z Oculusem. Kochał Shebrine i dla niej zrobił by wszystko.Biegł aż zobaczył Oculusa.
- Dziś już będzie koniec. - Warknął Hero
- Koniec ciebie - dodał Oculus po czym wziął czarną różdżkę i rzucił zaklęcie w Herobrine. Lecz Herobrine zrobił szybki unik, wziął swoją różdżkę i zaczęła się bitwa. Już miało się okazać że Oculus wygra. I tak się stało. Hero dostał zaklęcie w brzuch. Oculus powolnym krokiem podszedł do leżącego Herobrine. Schylił się do niego i powiedział:
- I kto teraz jest zwycięzcą?
Herobrine pomyślał o cierpiącej Shebrine... Pomimo bólu, miał w sobie nadzieję, z całej siły wstał i uderzył Oculusa, krzycząc przy tym: - Na pewno nie ty!
Oculusowi leciała krew. Herobrine podszedł do niego i powtórzył jego słowa:
- I kto teraz jest zwycięzcą?
Po czym odebrał mu różdżkę. Jeszcze usłyszał:
- Pożałujesz... tego
Hero rzucił w niego zaklęcie. Oculus był martwy... Herobrine szybko zaczął biec do szpitala. Wparował tam jak torpeda, kładąc różdżkę na Shebrine.
- Kocham cię - powiedział do Shebrine. Po chwili Shebrine wzniosła się w górę. Wszystkie rany znikały. Shebrine była....zdrowa!!!
Sheo podbiegła do Herobrine i go przytuliła.
C.D.N
- Dziś już będzie koniec. - Warknął Hero
- Koniec ciebie - dodał Oculus po czym wziął czarną różdżkę i rzucił zaklęcie w Herobrine. Lecz Herobrine zrobił szybki unik, wziął swoją różdżkę i zaczęła się bitwa. Już miało się okazać że Oculus wygra. I tak się stało. Hero dostał zaklęcie w brzuch. Oculus powolnym krokiem podszedł do leżącego Herobrine. Schylił się do niego i powiedział:
- I kto teraz jest zwycięzcą?
Herobrine pomyślał o cierpiącej Shebrine... Pomimo bólu, miał w sobie nadzieję, z całej siły wstał i uderzył Oculusa, krzycząc przy tym: - Na pewno nie ty!
Oculusowi leciała krew. Herobrine podszedł do niego i powtórzył jego słowa:
- I kto teraz jest zwycięzcą?
Po czym odebrał mu różdżkę. Jeszcze usłyszał:
- Pożałujesz... tego
Hero rzucił w niego zaklęcie. Oculus był martwy... Herobrine szybko zaczął biec do szpitala. Wparował tam jak torpeda, kładąc różdżkę na Shebrine.
- Kocham cię - powiedział do Shebrine. Po chwili Shebrine wzniosła się w górę. Wszystkie rany znikały. Shebrine była....zdrowa!!!
Sheo podbiegła do Herobrine i go przytuliła.
C.D.N
8 lipca 2015
Historia Herobrine - Rozdział 17 Bliska śmierć(Finałowy rozdział)
Poszukiwanie szpitala dla Shebrine było trudne. Na pustyni? Szpital? To by było dziwne. Jednak teraz tylko liczyło się zdrowie Shebrine. Herobrine zauważył duży budynek. To był szpital. Szybko tam pobiegł z Shebrine
i otworzył drzwi. Szpital był skromny. Herobrine podbiegł do lady gdzie stała pielęgniarka. - Proszę! Szybko, przyjmijcie ją! Przywódca Okari rzucił na nią jakąś klątwę! Uratujcie ją! - Błagał Hero. - 18 zł poproszę! - Powiedziała pielęgniarka. - Cholera jasna!!! nie widzicie że ona umiera???!!!!!!!!!!!! Zapłacę wam potem ale uratujcie ją! - Wrzasnął z błaganiem. Justin szperał w kieszeni. Miał tam 18 zł i rzucił je na ladę. Pielęgniarka wezwała siostry a one przeniosły Shebrine na odział ratunkowy. Podłączyli jej kroplówkę i opatrzyli wszelkie rany które zadał jej Oculus. Herobrine podszedł do przyjaciółki. - Shebrine....... - Hero zaczął płakać. - Herobrine....muszę ci coś powiedzieć - powiedziała smutno Shebrine. - Mów.... - Nalegał Herobrine. Justin patrzył na dwójkę z łzami w oczach. - Nie powiedziałam ci tego.....ale ja..... - nie wiedziała jak to powiedzieć. - mam....Ornicę ... - wyznała. - Co??! Czemu mi nie powiedziałaś?! Trzeba to leczyć! - Herobrine nie wierzył własnym uszom. - Bałam się że powiesz że z dziewczyną co ma Ornicę nie warto żyć bo ona tylko sprawia kłopoty. Chciałam spotkać kogoś kto będzie mi towarzyszył w życiu. Dlatego ci nie mówiłam. 3 lata temu, kiedy cię jeszcze nie znałam, wykryłam chorobę czyli...Ornicę. Odbył się przeszczep który miał mnie wyleczyć i jakoś się powiódł. Byłam szczęśliwa. Jednak był w tym haczyk. Jeśli jakieś zaklęcia i klątwy dotkną mnie to Ornica powróci a drugi przeszczep gdybym zrobiła nawet by nie działał. Teraz.....po prostu muszę umrzeć. - Wyznała.- Ale nie Ornica tylko..................Ziarnica .... Ale ja ci nie pozwolę umrzeć! Musi być jakieś rozwiązanie! - Krzyknął Herobrine. - Nie ma! - Wykrzyknęła dziewczyna. - Ja też muszę ci coś powiedzieć...... - Zamilkł. - Co? - wyszeptała. - Ja.......Ja.........pochodzę z innego świata - Wyznał. Justin i Shebrine zrobili wielkie oczy. - Że......co? - Shebrine nie mogła uwierzyć własnym uszom. - Tak. U nas Minecraft to zwykła szwedzka....gra. Rodzina mnie znienawidziła i wygnała tu. Do...Minecrafta - Powiedział - Nie jestem bratem Notcha jak mówią inni w naszym świecie na Herobrine.
Shebrine zaniemówiła. Herobrine zaczął śpiewać:
,,Moje życie to dramat był. Znienawidzony i katowany przez rodzinę ja.... Lecz kiedy zostałem wygnany tu i spotkałem ciebie...Moje życie nabrało sens bo dowiedziałem się co to śmiech... Dziś jest czas by odwdzięczyć się....
(Ref.)
Bo dziś nic nie jestttttt w stanie cię zniszczyć!
Wstaniesz dziś jak feniks z popiołu!!!
Śmierć to dla ciebie obce słowo!!!!!!!!!!!!
Gdyby nie ty to życie dla mnie nie istniało...
Był bym ponurym człowiekiem bez radości..
Jednak los zesłał mi ciebie i życie wreszcie szczęśliwsze jest!!!
Bo dziś nic cię nie przewróci!!
Nic cię nie jest w stanie zniszczyć!!!!!!
Wstaniesz jak!!!
Wstaniesz jak!!!
Wstaniesz jak!!
Wstaniesz jak!!!!!!
FENIKS Z POPIOŁUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUU!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!''
Shebrine zaczęła płakać. Przytuliła Herobrine'a i powiedziała: - Kocham cię
- Ja ciebie też - Szepnął i szybko pobiegł do sióstr. - CO MOGĘ ZROBIĆ ŻEBY JĄ URATOWAĆ?!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! - wrzasnął.
- Może ją tylko uratować czarna różdżka. Jest na świecie tylko jedna i ma ją Przywódca Okari ,,Oculus'' - Odpowiedziała jedna Sióstr.
- Jak to?! Muszę..iść z nim walczyć?
- Tak. Masz na to 6 godzin bo inaczej ona umrze.
- CO?!!!!!!! - Wrzasnął Herobrine, wziął miecz co leżał u sióstr i wyszedł z szpitala. ....
U SHEBRINE:
Koło Shebrine był Justin. Nagle przyszła siostra co rozmawiała z Herobrine. - Herobrine poszedł walczyć z Oculusem żeby cię uleczyć - powiedziała.
- CO?!!!!!!!!!!! On może umrzeć!!!!!!!!!!!!!! - Przestraszyła się Sheo.
- Co ja ci na to poradzę? - Zaśmiała się siora..
C.D.N
(Sorry, nie miałam weny)
i otworzył drzwi. Szpital był skromny. Herobrine podbiegł do lady gdzie stała pielęgniarka. - Proszę! Szybko, przyjmijcie ją! Przywódca Okari rzucił na nią jakąś klątwę! Uratujcie ją! - Błagał Hero. - 18 zł poproszę! - Powiedziała pielęgniarka. - Cholera jasna!!! nie widzicie że ona umiera???!!!!!!!!!!!! Zapłacę wam potem ale uratujcie ją! - Wrzasnął z błaganiem. Justin szperał w kieszeni. Miał tam 18 zł i rzucił je na ladę. Pielęgniarka wezwała siostry a one przeniosły Shebrine na odział ratunkowy. Podłączyli jej kroplówkę i opatrzyli wszelkie rany które zadał jej Oculus. Herobrine podszedł do przyjaciółki. - Shebrine....... - Hero zaczął płakać. - Herobrine....muszę ci coś powiedzieć - powiedziała smutno Shebrine. - Mów.... - Nalegał Herobrine. Justin patrzył na dwójkę z łzami w oczach. - Nie powiedziałam ci tego.....ale ja..... - nie wiedziała jak to powiedzieć. - mam....Ornicę ... - wyznała. - Co??! Czemu mi nie powiedziałaś?! Trzeba to leczyć! - Herobrine nie wierzył własnym uszom. - Bałam się że powiesz że z dziewczyną co ma Ornicę nie warto żyć bo ona tylko sprawia kłopoty. Chciałam spotkać kogoś kto będzie mi towarzyszył w życiu. Dlatego ci nie mówiłam. 3 lata temu, kiedy cię jeszcze nie znałam, wykryłam chorobę czyli...Ornicę. Odbył się przeszczep który miał mnie wyleczyć i jakoś się powiódł. Byłam szczęśliwa. Jednak był w tym haczyk. Jeśli jakieś zaklęcia i klątwy dotkną mnie to Ornica powróci a drugi przeszczep gdybym zrobiła nawet by nie działał. Teraz.....po prostu muszę umrzeć. - Wyznała.- Ale nie Ornica tylko..................Ziarnica .... Ale ja ci nie pozwolę umrzeć! Musi być jakieś rozwiązanie! - Krzyknął Herobrine. - Nie ma! - Wykrzyknęła dziewczyna. - Ja też muszę ci coś powiedzieć...... - Zamilkł. - Co? - wyszeptała. - Ja.......Ja.........pochodzę z innego świata - Wyznał. Justin i Shebrine zrobili wielkie oczy. - Że......co? - Shebrine nie mogła uwierzyć własnym uszom. - Tak. U nas Minecraft to zwykła szwedzka....gra. Rodzina mnie znienawidziła i wygnała tu. Do...Minecrafta - Powiedział - Nie jestem bratem Notcha jak mówią inni w naszym świecie na Herobrine.
Shebrine zaniemówiła. Herobrine zaczął śpiewać:
,,Moje życie to dramat był. Znienawidzony i katowany przez rodzinę ja.... Lecz kiedy zostałem wygnany tu i spotkałem ciebie...Moje życie nabrało sens bo dowiedziałem się co to śmiech... Dziś jest czas by odwdzięczyć się....
(Ref.)
Bo dziś nic nie jestttttt w stanie cię zniszczyć!
Wstaniesz dziś jak feniks z popiołu!!!
Śmierć to dla ciebie obce słowo!!!!!!!!!!!!
Gdyby nie ty to życie dla mnie nie istniało...
Był bym ponurym człowiekiem bez radości..
Jednak los zesłał mi ciebie i życie wreszcie szczęśliwsze jest!!!
Bo dziś nic cię nie przewróci!!
Nic cię nie jest w stanie zniszczyć!!!!!!
Wstaniesz jak!!!
Wstaniesz jak!!!
Wstaniesz jak!!
Wstaniesz jak!!!!!!
FENIKS Z POPIOŁUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUU!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!''
Shebrine zaczęła płakać. Przytuliła Herobrine'a i powiedziała: - Kocham cię
- Ja ciebie też - Szepnął i szybko pobiegł do sióstr. - CO MOGĘ ZROBIĆ ŻEBY JĄ URATOWAĆ?!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! - wrzasnął.
- Może ją tylko uratować czarna różdżka. Jest na świecie tylko jedna i ma ją Przywódca Okari ,,Oculus'' - Odpowiedziała jedna Sióstr.
- Jak to?! Muszę..iść z nim walczyć?
- Tak. Masz na to 6 godzin bo inaczej ona umrze.
- CO?!!!!!!! - Wrzasnął Herobrine, wziął miecz co leżał u sióstr i wyszedł z szpitala. ....
U SHEBRINE:
Koło Shebrine był Justin. Nagle przyszła siostra co rozmawiała z Herobrine. - Herobrine poszedł walczyć z Oculusem żeby cię uleczyć - powiedziała.
- CO?!!!!!!!!!!! On może umrzeć!!!!!!!!!!!!!! - Przestraszyła się Sheo.
- Co ja ci na to poradzę? - Zaśmiała się siora..
C.D.N
(Sorry, nie miałam weny)
Subskrybuj:
Posty (Atom)